Rozdział 1
*Tessa*
To uczucie.Jakbym była pod wodą.Nie umiałam się swobodnie poruszać.Odgłosy warczącego psa.Ratunku!.Nagle się przebudziłam .
-Ugh ...To tylko sen .Cholera 11:30..-Zerwałam się z łóżka na równe nogi i szybko poleciałam do łazienki zrobić lekki makijaż .ubrałam pasujący do pracy zestaw ubrań i wybiegłam z domu.
-Cholera nie zdążę..-pomyślałam i przyśpieszyłam .O 12:10 stawiłam się w pracy cała zdyszana.Pracownice firmy zbeształy mnie wzrokiem
-No proszę pierwszy dzień w pracy i spóźniona...cenie w kobietach punktualność zapamiętaj dobrze?-Powiedział mój szef Harry a ja tylko pokiwałam głową na zna że zrozumiałam
-Nie masz nic na usprawiedliwienie -Zabłądziłam w jego szmaragdowych tęczówkach dlatego nic nie odpowiedziałam
-W takim razie 3 stanowiska mniej...-otrząsnęłam się .co aż 3 ?! już go nie lubię
-J-j-jakie to stanowisko?-wyjąkałam
-Moja osobista asystentka-pomijając fakt że go nie lubię pasuje mi to .pociągną mnie do ramie do gabinetu
-Jak się nazywasz przypomnij ...-przełknęłam głośno śline
-Tessa...Tessa Evans -powiedziałam
-Harry Styles -powiedział z uśmiechem .Zaskoczył mnie tym .wskazał mi moje miejsce pracy .usiadłam przy biurku zapełnionym po brzegi papierami i laptopem .Obrotowe krzesło jedyna frajda tutaj .Coraz mniej lubię to miejsce ...
-Co mam zrobić ?-spytałam
-Jedyne czego teraz chce to...żebyś mnie pocałowała -taa czar prysł brakuję tego żebym to zrobiła ale nie nie ma mowy
-A z obowiązków pracownika?-zapytałam gapiąc się w biurko
-to posegregować papiery ale wole to pierwsze..-zaczęłam je segregować .Harry zbliżył się do mnie na co automatycznie podskoczyłam
-wiesz lubię brunetki -wziął moje włosy w dłonie
___________________________________________________________________________
Czytasz komentuj :) dziękuję za 40 wyświetleń
To uczucie.Jakbym była pod wodą.Nie umiałam się swobodnie poruszać.Odgłosy warczącego psa.Ratunku!.Nagle się przebudziłam .
-Ugh ...To tylko sen .Cholera 11:30..-Zerwałam się z łóżka na równe nogi i szybko poleciałam do łazienki zrobić lekki makijaż .ubrałam pasujący do pracy zestaw ubrań i wybiegłam z domu.
-Cholera nie zdążę..-pomyślałam i przyśpieszyłam .O 12:10 stawiłam się w pracy cała zdyszana.Pracownice firmy zbeształy mnie wzrokiem
-No proszę pierwszy dzień w pracy i spóźniona...cenie w kobietach punktualność zapamiętaj dobrze?-Powiedział mój szef Harry a ja tylko pokiwałam głową na zna że zrozumiałam
-Nie masz nic na usprawiedliwienie -Zabłądziłam w jego szmaragdowych tęczówkach dlatego nic nie odpowiedziałam
-W takim razie 3 stanowiska mniej...-otrząsnęłam się .co aż 3 ?! już go nie lubię
-J-j-jakie to stanowisko?-wyjąkałam
-Moja osobista asystentka-pomijając fakt że go nie lubię pasuje mi to .pociągną mnie do ramie do gabinetu
-Jak się nazywasz przypomnij ...-przełknęłam głośno śline
-Tessa...Tessa Evans -powiedziałam
-Harry Styles -powiedział z uśmiechem .Zaskoczył mnie tym .wskazał mi moje miejsce pracy .usiadłam przy biurku zapełnionym po brzegi papierami i laptopem .Obrotowe krzesło jedyna frajda tutaj .Coraz mniej lubię to miejsce ...
-Co mam zrobić ?-spytałam
-Jedyne czego teraz chce to...żebyś mnie pocałowała -taa czar prysł brakuję tego żebym to zrobiła ale nie nie ma mowy
-A z obowiązków pracownika?-zapytałam gapiąc się w biurko
-to posegregować papiery ale wole to pierwsze..-zaczęłam je segregować .Harry zbliżył się do mnie na co automatycznie podskoczyłam
-wiesz lubię brunetki -wziął moje włosy w dłonie
___________________________________________________________________________
Czytasz komentuj :) dziękuję za 40 wyświetleń
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz